Translate

sobota, 9 lutego 2013

CERN to nie tylko LHC

No właśnie. Mowie CERN, myślę LHC.
I jeszcze nie dawno też tak myślałem, ale zostałem uświadomiony.
LHC jest unikatowy, największy i jeszcze parę naj,
ale gdyby nie poprzedzające go akceleratory sam by nic nie zrobił. 

Najpierw jest malutki Booster (157m obwodu), tam wpuszczamy cząsteczkę,
wykonuję ona tysiące okrążeń na sekundę, aż rozpędzona do odpowiednich
prędkości, wylatuje do kolejnego akceleratora PS (628m), tam
kolejne okrążenia i kolejny punkt SPS (7000 m) rozpędzamy,
rozpędzamy i finalnie trafia ona do LHC (26 690m).
Po drodze, część cząstek zostaje zbitych z trasy,
do innych eksperymentów, ale o nich kiedy indziej.



W samym LHC cząstka wykonuje około 11 tysięcy okrążeń na sekundę,
czyli około 7 razy pokonuję odległość równą obwodowi Ziemi po równiku.
Ale o LHC, jego specyfice, moich odczuciach i wszystkim co mi tam będzie towarzyszyć,
 będę pisać przez najbliższe półtora roku, więc teraz coś innego. 



CERN to nie tylko LHC. Co jeszcze ?
Co tak naprawdę zawdzięczamy CERN'owi ?
Chociażby możliwość czytania tego blogu.
Zdziwieni? Jaśniej? Proszę.

Od 1984 r. Timothy Berners-Lee pracował nad poprawieniem
przepływu danych, pomiędzy rozrzuconymi po całym świecie
naukowcami współpracującymi z CERN.
Stworzył więc w 1989r rozproszony system kontroli i wymiany informacji w czasie rzeczywistym.
Teraz znany jako Internet.
Dziękujemy.


Zagadka, co jeszcze zawdzięczamy naukowcom pracującym w CERN'ie ?
Proszę o przykłady dotyczące życia codziennego.






Źródło : Wikipedia, wiedza własna, wiedza zaczerpnięta na ostatnim spotkaniu, inne.







wtorek, 5 lutego 2013

Mamy Gości

Dziś ważny dzień.

Wielce wyczekiwane spotkanie. Spotkanie z kimś. Z kim? Sami nie wiemy.
Ale z CERN'u. Tyle info styknie.

Na razie informacjami nas nie zalewają.
Ale to się zmieni. Musi. Bo o czym Wam będę pisać ?


A może skoczymy na integracyjne piwko ? Oby. Przydało by się. 
O czym ? - o LHC*
Po co? - Bo poważnie podchodzą do tematu
Gdzie? - PWr - C6.
 Jak będzie fajnie, to Wam to później opiszę. 
Bez odbioru.


* - Large Hadron Collider - Wielki Zderzacz Hadronów

środa, 23 stycznia 2013

23.01.2013

Dzień Grozy

Coś strasznego. Strachu takiego jak ten nie czułem bardzo dawno.
Niby głupie, oczywiste, wręcz formalnościowe badania. Ale poza
swoim banałem, tak naprawdę walka o przeżycie i byt. Byle zaliczyć. Straciłem cały dzień, ze dwa kilo przez stres, ale w końcu coś zyskałem.
Potwierdzenie.
 Jestem zdolny do wykonywania zadań.

Ale wróćmy do początku.
Start 8:00, potem kolejno krew + cukrzyca, audiograf + EKG, neurolog,
laryngolog, badania na klaustrofobie *  , okulista i jeszcze parę innych.
Dostajemy wyniki, zaczynamy szeptać i licytować się komu lepiej wyszło -
jakby to miało jakiekolwiek znaczenie, ale radość sprawiało tak wielką,
jakbyśmy mieli po dziesięć lat.
I patrzę, przebijam poprzednika, a tu szok.
Retykulocyty - norma 5-15 mój wynik ? 45 :o
Błąd? Może ma być 4,5...
W sumie dalej nie wiem, bo nawet Pani doktor zastanawiała się jakim cudem tyle mi wyszło.
Więc przebiłem wszystkim.


Może Pan podjąć pracę. 


To brzmiało jak wyrok, ale chciałbym takie wyroki słyszeć do końca życia.
Bo oczekując na ostatniego lekarza, miałem 75 minut gdybania,
stresowania się, szperania w necie za pomocą swoją i nie tylko  **.
Strach był ogromny, tak naprawdę już wybierałem sobie już sposób
samobójstwa. Bo tak czułbym się gdybym nie pojechał.
Jakbym stracił życiową szansę na świetny start, na cudowne si-wi.

Badania zaliczyłem - jadę.
Niech to będzie puentą tej cudownej wieści.




*   - nic ciekawego, żadnych efektów specjalnych, ani zamykania w małych pomieszczeniach :p tylko wywiad,
** - dzięki Stachu.


wtorek, 22 stycznia 2013

21.01.2013

53 dni. 

Tylko i aż. Niby to tylko kolejny wyjazd, ale ten będzie inny.
Dalej, więcej, głębiej. Każdy przymiotnik którego doświadczyłem
na razie pracując na obczyźnie, trzeba wystopniować i dopiero w ten sposób
myślę, że można określić ten wyjazd. Bo to już nie jest głupia inwerka
za śmieszną kasę, ze stojącym nad głową frajerem, który drze jape i udaje
wielce ważnego.

Teraz tak nie będzie. Będziemy mówić do siebie ze wzajemnym szacunkiem,
per Pan.
Bo jesteśmy świadomi, że tak naprawdę, będziemy czynnie uczestniczyć w tworzeniu historii.
Że za 50 lat z dumą będziemy to wspominać i chwalić się wnukom. 
Tak będzie.

Termin - 15.03.2013 - ??
Miejsce - Okolice Genewy
Zadanie - Konsolidacja LHC
Pracodawca - PWr na rzecz CERN